Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies .

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

cokupic.pl Poradniki Motoryzacja Bezpieczne holowanie

Bezpieczne holowanie

Poradnik

2014-08-27 13:36:50

Wszyscy wiemy, że niestety nie ma urządzeń niezawodnych. Dotyczy to również samochodów. Może się bowiem zdarzyć, że rano pojedziemy do pracy w pełni sprawnym autem, a po południu odmówi nam ono współpracy. Co wtedy robić?

Kierowcy, którzy zdecydowali się wcześniej na ubezpieczenie Auto Casco wykonują jeden telefon, przyjeżdża laweta, zabiera auto do serwisu i w możliwie jak najkrótszym czasie zapominają o sprawie. Ubezpieczenia te są jednak drogie i nie każdy chce, lub może sobie pozwolić na taki wydatek. Wtedy koszty transportu naszego samochodu autolawetą musimy pokryć sami, a nie są to groszowe sprawy. Co więc zrobić aby nie narażać się na dodatkowe wydatki, a mimo to bezpiecznie dostarczyć auto mechanikowi? Wystarczy podstawowa wiedza na temat holowania pojazdów i drugi kierowca oferujący pomoc.

Do holowania samochodu potrzebujemy jedynie odpowiedniej liny, trójkąta ostrzegawczego i nieco wiedzy teoretycznej. Jeśli znajdziemy się w takiej sytuacji, warto na chwilę całkowicie zapomnieć o istnieniu pasów transportowych. Doświadczenie pokazuje, że wielu kierowców z braku odpowiedniego sprzętu korzysta właśnie z nich. Z reguły kończy się to bardzo źle, na przykład szybą zbitą przez odłamek rozerwanego zaczepu. Nie trudno wyobrazić sobie co by było, gdyby taki rozpędzony fragment metalu uderzył w człowieka. Dlatego bezwzględnie trzeba zaopatrzyć się w linę holowniczą o tylko i wyłącznie takim przeznaczeniu.

Dla typowego samochodu osobowego o masie własnej nie przekraczającej 3,5 tony może być to standardowa lina syntetyczna o długości 4-6 metrów. Dostaniemy ją na prawie każdej stacji benzynowej za około 20-30 złotych, jak również sklepach z akcesoriami motoryzacyjnymi i w internecie. Jest to nic innego jak gruba lina zakończona po obu stronach metalowymi hakami lub zaczepami. W przypadku większych aut są to liny o wiele grubsze, dłuższe i droższe. Również ich zdobycie przysparza większych problemów. Przed rozpoczęciem holowania należy rozłożyć trójkąt ostrzegawczy i umieścić go z lewej strony tyłu pojazdu (na przykład za szybą). Element ten jest obowiązkowym wyposażeniem samochodu, jednak czasem zdarza się, że zabraknie go w naszym samochodzie. Niezależnie od tego czy planujemy holować pojazd czy też nie, trójkąt powinien znajdować się w naszym bagażniku. Warto pamiętać, że używanie świateł awaryjnych podczas holowania jest zabronione, dlatego trójkąt jest jedynym środkiem informującym innych kierowców o nietypowej sytuacji na drodze.

Kiedy już jesteśmy wyposażeni w odpowiedni sprzęt oraz drugi samochód z kierowcą, możemy przystąpić do holowania. W tej sytuacji warto kierownicę auta holowanego przekazać w ręce bardziej doświadczonego kierowcy. Kierujący pojazdem holującym musi jedynie zachować odpowiednią prędkość (w obszarze zabudowanym wynosi ona 30 km/h, poza obszarem zabudowanym – 60 km/h), płynnie przyspieszać i hamować oraz wszelkie manewry wykonywać możliwie płynnie i spokojnie. Musi pamiętać, że ciągnie za sobą drugi samochód. Ma to szczególne znaczenie na przykład przy pokonywaniu zakrętów bądź zawracaniu – należy te czynności wykonywać szerszym łukiem z odpowiednio dużym zapasem miejsca. Kierowca auta holowanego ma nieco trudniejsze zadanie, ponieważ stale musi pilnować odpowiedniego napięcia liny i właściwego odstępu między autami. W dużej mierze jest on również odpowiedzialny za hamowanie całego składu, dlatego powinien to robić nieco intensywniej niż auto holujące.

Warto wspomnieć, że w szczególnych przypadkach nie możemy skorzystać z takiej metody przetransportowania samochodu. Ma to miejsce na przykład, gdy układ hamulcowy auta holowanego jest uszkodzony. Podobnie w sytuacji rozładowanego akumulatora, bądź niesprawnej instalacji elektrycznej. Uniemożliwi to włączenia świateł pozycyjnych oraz używania kierunkowskazów podczas holowania.

Po teoretycznym wstępie pod tytułem: „Co wolno, a czego nie” - czas na wiedzę praktyczną. Pomocny kierowca dotarł na miejsce, mamy odpowiednią linę, a trójkąt już dzielnie „siedzi” za szybą. Następnie łączymy ze sobą oba samochody. Należy pamiętać, że linę możemy mocować jedynie do haków holowniczych i specjalnych uchwytów, których często na pierwszy rzut oka nie widać. Samochody starszej generacji miały metalowe „uszy” umiejscowione zarówno pod przednim jak i tylnym zderzakiem. Obecnie uchwyty do holowania (zwłaszcza z przodu) znajdują się w pasie przednim, a dostęp do nich jest ukryty pod zaślepką. Należy ją zdjąć i w widoczne miejsce wkręcić uchwyt (będący fabrycznym wyposażeniem pojazdu, znajdziemy go w bagażniku w okolicach koła zapasowego). Nie wolno przymocowywać liny do jakichkolwiek elementów zawieszenia czy nadwozia, ponieważ grozi to – w najlepszym wypadku – uszkodzeniem auta. Nie można zapomnieć o przekręceniu kluczyka w stacyjce. Dzięki temu kierownica nie zablokuje się podczas skręcania oraz prawidłowo będzie działało oświetlenie pojazdu.

Gdy przygotujemy już oba samochody do holowania, dalej sprawa jest już prosta. Kierowca auta holującego rusza powoli w celu napięcia liny a następnie delikatnie przyspiesza rozpoczynając zabawę w tramwaj. Ważne jest aby nie hamował gwałtownie. Trzeba pamiętać, że przy wyłączonym silniku w samochodzie holowanym nie działa wspomaganie kierownicy ani hamulców, przez co zupełnie zmieniają się jego własności jezdne. Z tego powodu jeżeli w oddali widzimy czerwone światło, kwestię intensywnego hamowania lepiej pozostawić „w nogach” kierowcy jadącego z tyłu. Spokojnie poradzi on sobie z wyhamowaniem całego składu a przy tym unikniemy zderzenia.

To w zasadzie cała podstawowa wiedza dotycząca holowania pojazdów. Wielu kierowców nigdy tego nie robiło i denerwują się gdy zajdzie taka potrzeba. A niepotrzebnie. Wystarczy zachować spokój i skupienie, a doprowadzimy nasz samochód do warsztatu kosztem uściśnięcia dłoni pomocnikowi, a nie klikuset złotych za autolawetę.