Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies .

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

cokupic.pl Opinie Sprzęt RTV Audio Kolumny i głośniki Jamo S 718
Jamo S 718
100% osób poleca

Jamo S 718

Producent: Jamo

4.57/5

Średnia ocena
według 14 opinii

Produkt rekomendowany

ckRank - Świetny

Najtańsza oferta

1023,00

Kup ten produkt na Ceneo

Kup ten produkt na Allegro

Opinie użytkowników

Sortuj wg
Ocena:

5/5

uzytkownik_anonimowy
Autor: Maciek
Opinię dodano: 2011-02-25 00:05:54
Opinia o Jamo S 718
Jamo S718
Kolumny bardzo ciekawie sie prezentują, zarówno w maskownicach jak i bez. Maskownice wszyscy pisza ze są delikatne i to jest prawda, ale jak sie delikatnie obchodzi z nimi to nic im sie przeciez nie stanie.

Kolumny napewno reprezentują sie możliwościa uzyskania potężnego basu, który jest bardzo dobry.

Napewno brzmienie jest inne przy innym wzmacniaczu, ja używam teraz Yamaha rx-797 bo zależało mi na amplitunerze, ale z pewnością kolumny potrzebują mocnego wzmacniacza. Duzlo ludzi pisze ze kolumny współpracują z wzmacniaczami juz 50W/kanał w RMS co jest prawdą jak najbardziej, jednak w moim przypadku okazało sie to chyba za mało, wiec kupiłem mocniejszy i napewno lepiej,czyściej no i głośniej grają niz poprzednio.

Generalnie:

Cena/Jakość/Wykonanie 10/9/9

Cenowo kolumny myśle są nie do pobicia, w tej kwocie kupić kolumny tak potężne i do tego markowe myśle ze sie nie da. Polecam każdemu kto lubi słuchać GŁOŚNO i z DOBRYM BASEM ! DO kina domowego również OK :)

PS: Jestem "słuchaczem muzyki" wiec moja opinia nie jest audiofilska :)

Plusy

  • - atrakcyjny design
  • - dobra moc
  • - dobra jakość dźwięku
Ocena:

4/5

FatalOCZ
Autor:

FatalOCZ

Opinię dodano: 2009-10-26 17:47:43
Opinia o Jamo S 718
Jamo S 718
W przedziale cenowym do 700zł kolumny te wyróżnia przede wszystkim duża moc, większa od przeciętnej mocy kolumn w tym przedziale cenowym. Jakość jest co najmniej zadowalająca. Ogólnie, to udany produkt, dlatego polecam go.

Plusy

  • - dobra jakość dźwięku
  • - cena

Minusy

  • - delikatność
  • - nieatrakcyjny design
Ocena:

5/5

goodstaff
Opinię dodano: 2010-02-04 15:19:26
Opinia o Jamo S 718
Jamo s718
Są to moje drugie głośniki i jestem z nich bardzo zadowolony. jakość wykonania na wysokim poziomie, jedyny mankament to wymiary - mogły by być troszkę mniejsze. Jeżeli chodzi o jakość dźwięku to jest bardzo dobra, w moim systemie gra ze wzmacniaczem Sony FA-TB940QS oraz Sony CDP-XE700 (kable głośnikowy Procab LS25, interkonekt Sommer Spirit XXL) i jest to udane połączenie. Dźwięk jest czysty, dynamiczny i przestrzenny. Nie należy również zapominać o ogromnej mocy kolumn, której nie sposób wykorzystać w domowym systemie.

Plusy

  • - atrakcyjny design
  • - dobra moc
  • - dobra jakość dźwięku
  • - cena
Ocena:

4/5

uzytkownik_anonimowy
Autor: seventeen
Opinię dodano: 2009-10-13 23:06:28
Opinia o Jamo S 718
kolumny jamo s718
mam te kolumny od pół roku,grają z NAdem 3080czyli trochę więcej niż 150w na kanał,owszem można burzyć ściany,ogólnie dzwięk ostry bardzo dynamiczny,chłodny wręcz aseptyczny może to za sprawą cd Sansui bo podłączone do x boxa znacznie się ocieplają bardzo starannie wykonane,nawet ładne,trzeba sporo eksperymentować z ich ustawieniem w pokoju dużo od tego zależy nie polecam amatorom muzyki akustycznej ,nastrojowej w tym typie raczej się nie sprawdzają,mimo dużej sprawnosci potrzebują wzmacniacza min 100w na kanał

Plusy

  • - dobra moc
  • - łatwość podłączenia
  • - dobra jakość dźwięku
  • - atrakcyjny design
  • - cena
  • - jakość komponentów
Ocena:

5/5

uzytkownik_anonimowy
Autor: Horn
Opinię dodano: 2010-02-09 20:12:24
Opinia o Jamo S 718
Pozytywne Zaskoczenie!
Mimo niepozornego, a przy tym bardzo stylowego wyglądu kolumny zaskakują MOCĄ i jakością dźwięku. Szczególnie dobrze sprawdzają się w muzyce elektronicznej gdzie mocno wyeksponowana jest linia basowa (DnB, Dubstep). Potrafią zasilić nawet większe pomieszczenie w odpowiednią ilość ciśnienia :) Oczywiście potrzebny jest do tego odpowiednio wydajny wzmacniacz.

Jeśli chodzi o wykonanie to jak kilku moich poprzedników mam zastrzeżenie jedynie do maskownic, a konkretnie ich mocowań które są wyjątkowo delikatne.

W tym przedziale cenowym wątpię, że znajdzie się lepsza alternatywa która grałaby głośniej (z odpowiednim zachowaniem jakości).

Plusy

  • - atrakcyjny design
  • - dobra moc
  • - dobra jakość dźwięku
  • - cena
Ocena:

5/5

Opinię dodano: 2009-09-15 13:45:07

od: 1023,00

Opinia o Jamo S 718
To są prawdziwe "masakratory".....
Witam, mam te kolumny od pół roku, słucham głównie muzyki pop i dance, kolumny są bardzo głośne, bardzo czysto grają, do odsłuchu w stereo swietnie się nadają, basy są bardzo dynamiczne, wysokie tony na bardzo dobrym poziomie, może zbyt dużo pasma w średnim zakresie (są dwa głosniki 160mm średniotonowe) ale to oczywiście kwestia ustawień w amplitunerze. Kolumny bardzo dobrze wykonane - wysoka jakość materiałów (poza maskownicami - są dość słabe i delikatne) świetnie się prezentują, dość nowoczesny wygląd w szaro ciemnej tonacji. Mają regulowane metalowe nóżki. Dobrej jakości zaciski do kabli.

Uzywam tych głosników również w kinie domowym 5.1 jako główne przednie, świetnie się do tego nadają, odłączam wtedy głosniki basowe z kolumn, lecą tylko śrenie i wysokie tony, bas daje zewnetrzny aktywny subwoofer.

W ustawieniu stereo, jeśli je dobrze rozstawimy (głosnikami basowymi do sciany) i mamy mocny amplituner - to jest sprzęt do burzenia ścian jak ktos już wczesniej tak o nich napisał - w pełni popieram, normalna masakra.......

Sądze że w tym przedziale cenowym - 1099 zł /para nie ma czego więcej wymagać i naprawde trudno szukać lepszych.
Oczywiście wszystko kwestia do czego mają służyć i zasobności portfela.

u mnie gra :

amplituner HARMAN KARDON AVR 355
JAMO S718
JAMO E600
WHARFEDALE VARDUS 10 SUB
JAMO C400 CENTRALNY
Ocena:

4/5

Opinię dodano: 2013-06-01 19:45:33

od: 1023,00

Opinia o Jamo S 718
moja opinia ..
Postaram się napisać bardziej technicznie o tych kolumnach ..
A więc są to kolumny o ostrym brzmieniu sprawdzają się w hardcore, new metal, ambert ... itp .. wysokie szczegółowe, średnie w małych pomieszczeniach mogą wkurzać bo są mocne ale jak ktoś ma powyzej 20m to ok .. Bas -- kolumna schodzi bardzo nisko nawet 20hz nie jest tutaj jakimś problemem oczywiście nie można sobie ich ustawić byle jak, jak niekiedy widze u ludzi .. kolumna musi być postawona w rogach !!.. przy niskim basie 20 30 40hz maskownice przeszkadzają bo wibrują ale to przy naprawde głosnym natezeniu... w połączeniu z kompem Kx'am i eq można wyciągac z nich różne brzenia, barwy .. mysle że na dobrej karcie Ampituner nie ma szans co do możliwości korekcji i wydobycia brzmienia .. Nie należy się bać ich kupić tylko ze względu na to że wystepują w STEREO !! tyły jak i centralny można do nich dopasować musi to być tylko coś co gra ostro a jak ktoś posiada karte dzwiękową i pozadny EQ to może sobie tyły dostroić do tych jamo.. ja lubie posłuchac niskich naterzeń w riverside rob zombie, manson ... przy wydobyciu tych bardzo niskich tonów kolumna uciąga jakieś 40-60W ... ale jak ktoś lubi słuchać głośno bez bardzo niskich to bez problemu wyciągnie 100-150W i nie spali tych kolumn .. 100W wzmacniacz o PRAWIWEJ TAKIEJ MOCY (min 12kg) wystarczy do tego aby komfortowo działać na tych Kolumieńkach... Jak moge komuś podpowiedzieć kto wacha się pomiędzy jamo 606hs3 a tymi jamo 718 to powiem tak : Jamo 606hs sa zrobione w sposób komercyjny dla MAS zaoszedzili tam szczególnie na głosnikach a dla klienta głównie liczy się wygląd więc postanowili zrobić je w komplecie z surrounadami i centralnym w ten sposób pozbywając się tańszych głośników w ładnym opakowaniu... Zaś te 718 mają lepszą jakość głośników i zdecydowanie więcej potrafią Jamo 606 to takie Audi dla mas a 718s to takie Audi unikat ... Jak masz cierpliwość aby sobie złożyć zestaw i dopaśować do nich tyły i centrala to uważam że to jest zdecydowanie lepsza opcja ...
Ocena:

4/5

Opinię dodano: 2008-10-23 10:41:26

od: 1023,00

Opinia o Jamo S 718
Bardzo dobre
Kolumny mam już od 2 lat. W tym przedziale cenowym jak dla mnie najlepsze.
Ocena:

5/5

Opinię dodano: 2011-10-31 03:10:03

od: 1023,00

Opinia o Jamo S 718
wyczerpująco
Wyrażę Wam moją subiektywną, acz bardzo wyczerpującą opinię o kolumnach Jamo S718.

Zanim jednak zacznę chciałbym powiedzieć temu pacjentowi, co to porównał bas do disco polo, aby nie wchodził z takimi prymitywnymi komentarzami między normalnych ludzi. Koleś, jeśli jesteś eunuchem i słuchasz lotu trzmiela, to twoje miejsce jest albo w jakimś zgejowanym chórze albo w XVIII-wiecznej operze, a nie w XXI wieku, więc bujaj się tam skąd przyszedłeś, a poza tym, to o gustach się nie dyskutuje i tyle. Ja jestem typowym mężczyzną z odpowiednią dawką testosteronu więc kocham bas, który energetycznie mnie nastraja szczególnie do treningów. Nie jestem znawcą ani sprzętu, ani muzyki, ale muzykę kocham, czuję i rozumiem. Gusty mam dokładnie skrystalizowane, a słyszę dużo, zwłaszcza, że kiedyś grałem trochę na instrumentach. Więc jeśli jakiemuś eunuchowi słuchającemu pierdnięć komara nie odpowiada, że ktoś inny lubi bas, to niech zwyczajnie w świecie z poczucia przyzwoitości powstrzyma się od głupich komentarzy. A tak wracając do disco polo, to przypominam, że jest to normalna muzyka dla normalnych ludzi, a słuchają jej miliony więc jednak jest coś warta. Natomiast to czego Ty słuchasz bezjajeczna istoto słucha jedna osoba na milion więc wartość tych „dzieł” nie musi być zbyt wysoka. No i nie rób z siebie znawcy, ani konesera, bo gdybyś miał na perkusji wystukać łamańca albo choćby wskazać basy septymowe na akordeonie, to cieniutko być zapiszczał. Tyle tytułem wstępu, a teraz wracamy do tematu.

Nie sztuka wydać na sprzęt kilkadziesiąt tysięcy i się nim zachwycać. Tak robią albo idioci, albo ludzie niewiarygodnie zamożni, których jednak jest bardzo mało. Kolumny Jamo S718 nie są dobre dlatego, że są najwspanialsze na rynku i nie mają wad. Są rewelacyjne, jeśli porównać je z podobną, lub nieco wyższą półką cenową. A jak ktoś będący „wulkanem intelektu” zabłądzi i wycedzi, że Klipsche za 8 tys. są lepsze, to znaczy, że facet urwał się z choinki i gada nie na temat. Uważam, że Jamo S718 są absolutnie warte swojej ceny, a styl w jakim grają, jeśli komuś przypadnie do gustu, to i kilka razy droższe głośniki mogą im nie dorównać.

No to od początku. Mam te Jamo S718 od 2 miesięcy i cały czas ich słucham na różnych konfiguracjach i ustawieniach. Cięgnie je amplituner Onkyo TX-SR 608. Ma on bardzo dobre opinie, ale dla mnie cuchnie nowoczesną ściemą, a przynajmniej masówką. Te moje jamo kupiłem po to, żeby nie używać subwoofera, bo mają potężne dolne głośniki 25,4 cm. Ale nasz wspaniały onkyo nie daje regulacji equalizera dla kolumn frontowych w wyczerpującym zakresie. Można podciągnąć tylko 63, a potem 250 Hz i koniec. A gdzie 30, 100, 150, 200 itp.? Dla subwoofera natomiast mój onkyo daje pełną regulację dolnych częstotliwości, czyli 20, 40, 60, 100 Hz itp. Ale niestety tylko dla subwoofera. Nie można też podłączyć do onkyo dołów jamo osobno, jako subwoofery, bo nie są aktywne. Wersja Bi-amp za to kompletnie nic nie daje. Czyli zarówno od onkyo, jak i od jamo718 nie mogę dostać tego, czego oczekiwałem. Pewnym półśrodkiem okazało się wpięcie pomiędzy odtwarzacz, a ampa equalizera (korektora graficznego) marantz z dziesięcioma pasmami herców do wyboru na suwakach. Niestety radio już z equalizerem nie pójdzie, tylko muzyka odtwarzana. Ponadto pasma na equalizerze muszę podbijać subtelnie z dużym wyczuciem, bo jak nieco przesadzę, to jamo zgrzytają i koniec zabawy. Nie wiem, czy tak mają wszystkie głośniki, ale moje jamo tolerują dodatkowy equalizer w bardzo ograniczonym zakresie.
Pora na istotę sprawy. Lubię bas, ale cały, nie tylko ten rytmiczny dolny „um, um”, czy „up, up”, czy jak kto woli „hmm, hmm”. Bardzo lubię ten wyższy bas gitarowy około 100 – 200 Hz. Do tej pory słuchałem muzyki na miniwieży Panasonic SC-CH 32, którą mam już 17 lat od czasów studenckich. Jak na taką popierdułę, to ten mały Panasonic jest wspaniały. Głośny, czysty, bezawaryjny i z dobrym średnim basem, tym, który tak lubię. Moja mała wieża gra w specjalnej szafce zamówionej pod wymiar, a głośniki są wpuszczone we wnęki. To rozwiązanie potęguje niskie dźwięki. Głośniki na wolnym powietrzu już nie dadzą takiego efektu jak w szafce. Ale przyszła pora na coś więcej. Posłuchałem w sklepach od niechcenia zestawów za 1900 zł pioneera z osobnymi poważnymi kolumnami prawie metrowej wysokości i nie mogłem wyjść ze zdziwienia, że to taka muzyczna cienizna. Ten mój maleńki prastary panasoniczek grał głośniej i z lepszym basem. Wtedy posłuchałem u kumpla kompletu Jamo S606 i uznałem, że dam szansę podobnym głośnikom. Wybrałem jednak starsze 718, bo mają średniaki i basa o dużo większych średnicach, a kosztują tyle samo. Na mój wybór miało wpływ pewne porównanie, które opisali internauci, a mianowicie porównali Jamo S718 i Jamo S 608. Opinia ta była korzystniejsza dla 718, a że są znacznie tańsze od 608, wybór był oczywisty. Z tymi moimi kolumnami przeżywałem jednak chwile ciężkiego zwątpienia i nawet żałowałem, że je kupiłem. Chwilami miałem wrażenie, że mały Panasonic gra ładniej i daje lepsze niskie gitary. Odnosiłem wrażenie, że 718-stki dają dobry bas, ale jakiś wybrakowany, wyprany z pewnych częstotliwości. Tylko pasmo 40 – 60 Hz jakoś idzie, a 100 – 200 nie ma wcale. Posłuchałem też kompletnie przypadkiem u kumpla w pracy zestawu sprzed 20 lat wzmacniacz technics jakiś tam, głośniki Tonsil Altus 110. Grał tylko jeden, a drugi niesprawny robił za szafkę na czajnik i filiżanki do kawy. Ale ten jeden dawał taki czad (głośny, czysty i w całym zakresie basu), że zacząłem żałować, że nie wziąłem z allegro starego podobnego zestawu za parę stów. Ale mimo wszystko wykazałem się pewną cierpliwością i postanowiłem dać 718-stkom szansę. To co piszą inni o odpowiednim ustawieniu kolumn w pokoju na pewno jest bardzo ważne. Ja nie mam za dużego wyboru. Moje muszą stać w jednym ściśle określonym miejscu. Pomieszczenie mam jakieś 25-29 m kw. o nieregularnym kształcie mocno umeblowane. Kolumny stoją w dolnych skrajnych szafkach meblościanki i tak musi zostać, bo nie ma dla nich innego miejsca w domu. Ale jest rzecz bardzo ważna, o której poprzednicy nie pisali. Równie ważne jest miejsce, z którego chcesz słuchać muzyki. Jak staniesz byle gdzie, to muzyka traci pewien znaczny decydujący procent klimatu. Miejsce, w którym najczęściej i najchętniej słucham muzyki, to wygodna narożnikowa kanapa po przeciwnej ścianie od kolumn. I właśnie tam dźwięk kształtuje się jakoś tak najlepiej, jak to możliwe. Siedząc tam i czytając gazetę dostaję to, czego oczekiwałem od Jamo S718. Są czyste, głośne i mają potężny bas w całym zakresie częstotliwości. Jakość odbioru basu różni się też w zależności od konkretnego utworu. Zdarzają się fajne utwory, które nie dadzą basu, a czasem zdarzy się jakieś badziewie (również w grupie disco polo), w którym bas jest tak super, że aż chce się słuchać. Moja żona słucha Leonarda Cohena (czy jakoś tak). Ta anemia jest kompletnie nie dla mnie. Ale jak przylutowałem „In my Secret Life” na moich 718-stkach na ok.75% możliwości sprzętu, to takich niskich gitar jeszcze nie słyszałem. Można wyciąć całą górę i te stękania wykonawcy, a niskie gitary na moich jamo zrobią kompletną wspaniałą muzykę, od której się nie uwolnisz.
Podsumowanie:
Jamo S718 to wspaniałe kolumny. W swojej klasie mają potężną moc, przystępną cenę, czysty dźwięk i bardzo niski, czysty bas, choć nie jestem pewien, czy pełny. Ta nadmierna moc tych głośników przydaje się tak jak w mocnych silnikach w samochodzie. Nie wykorzystujesz jej zbyt często, ale jak trzeba to odejście zrywa asfalt. Poza tym silnik mocny użytkowany w sposób zwyczajny kompletnie się nie męczy, pracuje dostojnie i wykazuje większą trwałość. Podobnie jest z głośnikami. Te mocne 718-stki przeniosą wszystko bez zadyszki. A jak je pogonisz na ¾ mocy, to dalej są czyste i precyzyjne, a sąsiadom na działkach po drugiej stronie ulicy pękają doniczki i więdną drzewka. Polecam więc gorąco te głośniki. Zrobią dobrze każdą muzykę, poważną i orkiestrową też, no i oczywiście disco polo. Ale najlepiej czują się w disco, techno (i podobnych odłamach typu trance, house itp.), rock. Jak słuchasz dobrego kawałka na tych jamo, to jakbyś podłączył mózg do 3000V. Puść sobie na 718-stkach Funky Polak „Pamiętaj”, do której Adamek wychodził do walk, a dolne uderzenie tego utworu porozwala Ci kible i umywalki na wszystkich piętrach w całej chałupie. Myślę, że ze względu na dwa solidne 16,5 cm średniaki, te 718-stki super pasują do punka (choć takiej muzyki nie słucham), gdzie perkusja jest uboższa, niż zwykle (w sensie ilości bębnów) ale za to ostra jak brzytwa i do bólu precyzyjna. Te głośniki też lubią coś takiego. Pseudokoneserzy i kastraci zostawcie te głośniki w spokoju. Wydajcie se dwadzieścia tysięcy na jakieś tam inne badziewie. Ja wydałem 1300 z przesyłką na nowe Jamo S718 czyli z tej umownej puli jeszcze prawie 19 000 zostało mi na rodzinę motocykle i inne hobby.
Ocena:

5/5

Opinię dodano: 2011-02-21 01:56:00

od: 1023,00

Opinia o Jamo S 718
Jamo S 718
Bardzo długo rozważałem , który zestaw kolumn frontowych zakupić w miejsce starych wysłużonych Tonsili z lat 80>padło na Jamniki 718 Mogę tylko potwierdzić poprzednie komentarze. potęga basu, wierna średnica, i czysta góra Kolumny naprawdę warte swojej ceny (nie jest to wpis sponsorowany :-) Mój pokój to ok. 18-19 m2 Bardzo wiernie odtwarzają zarówno muzykę poważną jak i elektroniczną. Nie wymagają uzupełnienia subem. Z uzyskaniem odpowiedniego zejścia basu należy poeksperymentować z ustawieniem względem ściany najlepiej w narożnikach pokoju.
Towar wart swojej ceny

Podsumowanie opinii o Jamo S 718

  • 57%
    Użytkowników dało ocenę 5/5
  • 43%
    Użytkowników dało ocenę 4/5
  • 0%
    Użytkowników dało ocenę 3/5
  • 0%
    Użytkowników dało ocenę 2/5
  • 0%
    Użytkowników dało ocenę 1/5

Plusy

  • brak

Minusy

  • brak

Ceny w sklepach ceneo

Oferty allegro