Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies .

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

cokupic.pl Opinie Księgarnia Książki Historia i literatura faktu Pod czarno żółtymi sztandarami
Pod czarno żółtymi sztandarami

Pod czarno żółtymi sztandarami

Kup ten produkt na Ceneo

Kup ten produkt na Allegro

Ceny w sklepach ceneo

Oferty allegro

Opis produktu

Wielkie kompleksy koszarowe, zdewastowane i opuszczone forty, dawne drogi forteczne, zapadnięte mogiły na miejskich cmentarzach oraz wiele innych śladów obecności cesarsko królewskiej armii do dziś składa się na pejzaż południowo wschodniej Polski i zachodniej Ukrainy. Materialnych świadectw działalności wojsk austro węgierskich w dawnej Galicji nie brakuje, ale też dla wielu mieszkańców są one mało lub też w ogóle nieczytelnym reliktem przeszłości. Stosunkowo najbardziej wyraźne skojarzenia mogą budzić pozostałości twiedzy krakowskiej, przemyskiej i lwowskiej, w postaci potężnych, choć często zrujnowanych fortów, imponujących masami cegieł, kamienia i betonu. Obecność armii austro węgierskiej w Galicji nie ograniczała się jednak tylko do tych trzech miast. Garnizony wojskowe były stałym elementem życia niemal wszystkich średnich i części małych miast. Pozostały po nich budynki koszar, prochowni, magazynów, często przebudowane i zniekształcone. Niewielka ich część służy dzisiaj armii polskiej, większość różnym, zwykle przypadkowym instytucjom. Kto obecnie interesuje się i zna skład, liczebność, wartość bojową poszczególnych garnizonów armii polskiej, nazwiska komendantów i oficerów służących w miejscowościach posiadających załogę wojskową Obsesja tajemnicy wojskowej i szpiegostwa charakterystyczna dla XX w. a szczególnie dla lat , skutecznie odseparowała świat wojskowy od cywilnego. A przecież sto lat temu informacje na ten temat przeczytać można było na pierwszych stronach lokalnych gazet, znaleźć na łamach schematyzmów i wojskowych roczników statystycznych. O roli armii dyskutowano w parlamencie, ale także na forum rad miejskich, na zebraniach i mityngach partyjnych. Obce zaborcze wojsko wywoływało nie tylko większe emocje, ale chyba przede wszystkim większe zainteresowanie ówczesnej opinii publicznej, aniżeli siły zbrojne Rzeczypospolitej początku XXI w. A może dla wielu mieszkańców Galicji to wojsko wcale nie było obce, ale stanowiło własną, państwową siłę zbrojną, którą należało szanować i podziwiać Cesarsko królewska armia była istotnym i trwałym elementem Galicji. Przede wszystkim była widoczna nie tylko od wielkiego święta ale także na co dzień. Sam odsetek żołnierzy zamieszkujących miejscowości garnizonowe był imponujący i nieporównywalny z czasami obecnymi. W zależności od skali miasta żołnierze stanowili od kilku do dwudziestu kilku procent jego mieszkańców. Tej masy nie sposób było nie dostrzec. Wojsko jako instytucja, a także oficerowie emanacja siły zbrojnej starali się czynnie uczestniczyć w życiu publicznym i towarzyskim Galicji. Orkiestry wojskowe co tydzień grały na placach i w parkach wielu miast, publiczne wyścigi i pokazy kawalerii gromadziły tłumy widzów, oficerowie byli stale pożądanymi partnerami do tańca, a kasyna wojskowe często gromadziły lokalne elity społeczne. Odwrotną stronę medalu stanowiły wybryki pijanych rekrutów, bójki uliczne z udziałem wojskowych, a wreszcie angażowanie sił zbr
  • Ilość stron: 460
  • Wydawnictwo: Historia Jagiellonica