Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies .

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

cokupic.pl Testy Sprzęt RTV Test Toshiby 50L7335DG. Duża przekątna to nie wszystko

Test Toshiby 50L7335DG. Duża przekątna to nie wszystko

Test

2014-04-17 16:17:08

Do naszej redakcji trafił do testów 50-calowy telewizor Toshiby. Poza funkcją 3D i standardową dzisiaj rozdzielczością Full HD, w modelu Toshiba 50L7335DG znajdziemy takie udogodnienia, jak: obsługa MHL, WiDi oraz opcja Smart TV. Czy produkt jest warty zakupu?

Specyfikacja

Przekątna: 50-cali (126 cm)
Format ekranu: 16:9
Rozdzielczość ekranu: 1920 x 1080
Jasność (cd/m2): 400
Częstotliwość odświeżania: 200 Hz
Kontrast statyczny: 3000:1
Kąt widzenia: 178 stopni
Czas reakcji matrycy: 6,5 ms
Tunery: DVB-C – cyfrowy kablowy, DVB-T/T2 – cyfrowy naziemny, analogowy
Pamięć: telewizja analogowa – 99, telewizja cyfrowa – 9999
Zastosowane technologie: Resolution +, AutoView, czujnik oświetlenia zewnętrznego, DNR – cyfrowa redukcja szumów, cyfrowy filtr grzebieniowy, redukcja szumów MPEG
Aktywna kontrola podświetlenia: tak
Możliwość wyboru temperatury kolorów: tak
Moc głośników: 2 x 10 W (RMS)
Obsługiwane technologie audio: Virtual Surround Sound, Dolby Digital Plus, Dolby Digital Pulse

W fabrycznym zestawie, poza odbiornikiem, znajdziemy: pilot, dwie pary okularów 3D, oraz podstawę. Nie zapomniano również o dwóch bateriach AAA do pilota, instrukcji obsługi i karcie gwarancyjnej.

Sam telewizor utrzymano w czarno-srebrnej tonacji kolorystycznej. Ramka wokół matrycy jest dość wąska, chociaż trzeba uczciwie przyznać, że na rynku znajdziemy egzemplarze, które pod tym względem okazują się jeszcze lepsze.

Nie mam żadnych zarzutów dotyczących jakości wykonania. Tym bardziej, że japoński producent nigdy nie miał z nią specjalnych problemów. Design jest w mojej ocenie dość zachowawczy, ale z drugiej strony trudno uznać go za nudny. Jeśli szukacie telewizora odznaczającego się dyskretną elegancją, to model 50L7335DG będzie opcją wartą rozważenia.

Złącza

Producent wyposażył bohatera testu w dość liczny zestaw złącz. W tylnej części obudowy znajdziemy połączenie HDMI, wejście komponentowe, wejście PC VGA, jedno nieco już zapomniane analogowe złącze SCART (tzw. eurozłącze), port Ethernet i wejście antenowe.

Z kolei na lewej krawędzi znalazły się trzy złącza HDMI, dwa porty USB, wyjście optyczne, złącze CI (Common Interface) oraz wyjście słuchawkowe.

Pierwsze wrażenia

Wizualnie olbrzym prezentuje się w moim odczuciu bardzo dobrze. Srebrna podstawka i dolna krawędź idealnie współgrają z czarną ramką, okalającą matrycę. Jeśli już jesteśmy przy wyświetlaczu, to powiedzmy, że obraz przez niego prezentowany sprawia równie pozytywne wrażenie, co design sprzętu. Niestety nie ma róży bez kolców. Słabością telewizora Toshiby jest nierównomierne podświetlenie, która objawia się powstaniem specyficznych przebarwień przy krawędziach ekranu. Możecie to dostrzec na poniższym zdjęciu:

Niestety, na tym nie kończy się lista słabych stron tego modelu. Należy do niej dopisać również dość długi czas „namysłu”, jakim cechuje się telewizor. Poruszanie się po różnych sekcjach menu jest przez to uciążliwe, zajmuje bowiem więcej czasu niż w produktach konkurentów. Otwarte pozostaje pytanie czy to kwestia fabrycznego oprogramowania „Japończyka”, słabości procesora lub zbyt małej pamięci podręcznej. Co gorsze, sprawa nie dotyczy wyłączanie kiepskiego „refleksu” urządzenia, ale również tego, że oprogramowaniu Toshiby zdarzyło się w trakcie testu kilka całkowitych zacięć. Ratunkiem okazywało się wówczas jedynie wyjęcie wtyczki z gniazdka (nie działał przycisk zasilania na tyle obudowy oraz przyciski na pilocie).

Ponadto, dowodem mało przemyślanego menu jest w mojej ocenie fakt, że w zakładce wejścia (uruchamianej dedykowanym przyciskiem na pilocie) brakuje trybu USB. Znajdziemy tam podgląd czterech wejść HDMI, wejścia VGA (oznaczonego jako PC) oraz sygnału TV (z wejścia antenowego i Common Interface).

Irytujące w trakcie użytkowania było także to, że w trakcie oglądania treści multimedialnych z nośnika USB producent nie przewidział wejścia do „pełnych” ustawień. Dostępny jest wówczas tryb szybkiej konfiguracji. Dlaczego jesteśmy przez Toshibę zmuszeni do przerwania odtwarzania filmu, kiedy chcemy np. poprawić kontrast, pozostaje dla mnie zagadką.

Ustawienia

Model Toshiba 50L7335D oferuje sześć predefiniowanych profili ustawień obrazu: AutoView, Dynamiczny, Standardowy, Hollywood noc, Hollywood dzień, Hollywood Pro. Jeśli chodzi o rozmiar obrazu to do naszej dyspozycji jest sześć trybów: szeroki kąt, 4:3, Super live, kinowy, napisy, 14:9. Co więcej, poza nimi możemy ręcznie skonfigurować takie parametry, jak: podświetlenie, kontrast, jasność, kolor, odcień, ostrość. Dodatkowo mamy wgląd w zaawansowane konfiguracje. Zyskujemy tam dostęp do następujących ustawień:

  • opcji Colour Master,
  • temperatury koloru (chłodny, naturalny, ciepły),
  • czujnika automatycznej jasności,
  • kontroli podświetlenia (wysoki, niski, wyłączony),
  • poziomu czerń/biel (wysoki, średni, niski, wyłączony),
  • redukcji szumów (niski, średni, wysoki),
  • resolution+,
  • ClearScan (wysoki, średni, standardowy).

Do dyspozycji użytkownika są także ustawienia obrazu w trybie ekspert, z których przechodzimy do:

  • filtru RGB,
  • dekodowania kolorów,
  • balansu bieli,
  • kalibracji gamma.

W sekcji dźwięk mamy z kolei dostęp do konfiguracji balansu, basów, tonów wysokich, trybu Premium Audyssey (położenie stolika – stolik/ściana, głośność dynamiczna – dzień/noc, kontrola zakresu dynamicznego, wyrównanie poziomu dźwięku, głośniki telewizora, głośność słuchawek, wyjście dźwięku cyfrowego).

Z kolei w zakładce opcje możemy m. in. zmieniać ustawienia nagrywania (wybór urządzenia, czas zapisu za jednym wciśnięciem, rozmiar bufora TimeShift), konfigurować Media Player, sterowanie HDMI oraz tryb telewizji hybrydowej.

Dzięki obsłudze standardu WiDi, jesteśmy w stanie bezprzewodowo przesyłać obraz z naszego komputera lub tabletu na telewizor. Technologia działa na testowanym sprzęcie bez zarzutu. Połączenie tabletu z odbiornikiem zajęło mi dosłownie chwilę:

Oczywiście treści multimedialne możemy też oglądać, korzystając przy tym z bardziej „tradycyjnych” metod, czyli wpinając do portu USB pendrive’a bądź dysk USB. Po podłączeniu pojawia się monit, jakiego typu treści multimedialne mają zostać odczytane: zdjecia, materiały wideo lub pliki dźwiekowe.

Niesatysfakcjonującą wiadomość mam dla właścicieli smartfonów i tabletów, które zostały wyprodukowane przez Apple. Toshiba nie jest w stanie odczytać plików w formacie MOV. To jedyny z popularnych formatów plików audio i wideo, z którym telewizor miał kłopoty. Wszystkie pozostałe pliki były odtwarzane bez problemów.

Tryb 3D

Możliwość oglądania filmów w trójwymiarze to jedna z najmocniejszych stron testowanego sprzętu. Ta opcja spisywała się w Toshibie bez zarzutu. Dużym plusem jest z całą pewnością to, że w fabrycznym zestawie znajdziemy dwie pary okularów, dzięki czemu tryb 3D będzie dostępny nie tylko dla nas, ale i dla osoby towarzyszącej nam w seansie.

Model 50L7335DG jest ponadto wyposażony w opcję konwersji „zwykłego” materiału 2D do wersji 3D. Chociaż i w tym wypadku efekt głębi jest zauważalny, to jednak w mojej ocenie daleko mu do produkcji, tworzonych od samego początku z zamiarem odtwarzania w formacie 3D.

Smart TV

Interfejs Toshiby w trybie Smart TV został przez producenta podzielony na kilka sekcji: strona główna, aplikacje premiowe, TV i video, gry i inne kategorie. Na pierwszej z zakładek znajdziemy podgląd bieżącego programu z tunera TV, przegląd trendów na Twitterze oraz listę polecanych programów telewizyjnych. Z kolei na pozostałych zakładkach znalazły się uporządkowanie tematycznie aplikacje.

Inaczej niż np. u lidera segmentu inteligentnych telewizorów – koreańskiego Samsunga, Japończycy nie oferują swoim klientom dedykowanego sklepu z programami do ściągnięcia. Powód jest, wydaje mi się, dość prozaiczny – na obecnym etapie liczba aplikacji jest na tyle mała, że wszystkie są fabrycznie instalowane. W chwili pojawienia się nowych są po prostu sukcesywnie dodawane do repozytorium.

W ramach interfejsu Smart TV do naszej dyspozycji jest również: Skype (aby w pełni z niego skorzystać warto dokupić kamerę zewnętrzną), tryb WiDi oraz przeglądarka internetowa. Ta ostatnia działa całkiem nieźle, oferując nawet możliwość emulacji myszki.

Zużycie prądu

Przy tej wielkości ekranu, zapotrzebowanie na prąd może w przypadku telewizorów okazać się już całkiem spore. Przetestowany model TV został zaklasyfikowany do klasy energetycznej A+. Według deklaracji producenta, pobór mocy w trybie domowym wynosi 76 W, a maksymalny jest równy 154 W. Te wyniki skorelowałem z tymi, jakie uzyskałem w ramach pomiaru wykonanego miernikiem Voltcraft Energy Logger 4000. O ile rezultat uzyskany w trakcie odtwarzania treści multimedialnych lub korzystania ze Smart TV – ok. 100 W – mieścił się w akceptowalnej normie, o tyle konsumpcja w trybie standby… okazała się być szokująco wysoka. Jak bowiem inaczej określić pobór prądu w stanie czuwania na poziomie ok. 20–22 W? W stanie wygaszenia (bezczynności) w trybie Smart, wyniósł on 30 W.

Podsumowanie

Na Allegro Toshibę 50L7335DG zakupimy za ok. 2800 zł, co zważywszy na wielkość przekątnej ekranu oraz obecność funkcji 3D i Smart TV, stanowi w moim odczuciu bardzo atrakcyjną ofertę cenową. Za tę kwotę otrzymujemy telewizor zdolny do odtwarzania filmów w trybie 3D (co udaje mu się całkiem nieźle) oraz konwersji nagrań 2D do 3D. Japoński producent, idąc z duchem czasu, zastosował w przetestowanym modelu całą gamę technologii poprawiających jakość obrazu. Nie można zapominać też o trybie Smart TV, dzięki któremu po podłączeniu odbiornika do Internetu uzyskujemy dostęp do najpopularniejszych aplikacji (np. Iplex, Player czy Youtube).

Największą słabością „Japończyka” są w mojej ocenie przebarwienia, pojawiające się przy krawędziach ekranu. W trakcie codziennego użytkowania mocno irytujące okazało się również powolne działanie menu oraz nieprzemyślany interfejs. Dla posiadaczy iPhone’ów i iPadów niemiłym zaskoczeniem będzie z pewnością fakt, że Toshiba nie jest zdolna do odtwarzania plików MOV.

Sprzęt został dostarczony przez producenta – firmę Toshiba

+ Plusy

  • - bardzo dobra matryca Resolution +, AutoView, czujnik oświetlenia zewnętrznego, DNR
  • - technologie poprawiające jakość wyświetlanego obrazu, m. in. Resolution +, AutoView, czujnik oświetlenia zewnętrznego, DNR
  • - tryb Smart TV
  • - zestaw zawiera dwie pary okularów
  • - bardzo dobrze działający tryb 3D

- Minusy

  • - przebarwienia przy krawędziach matrycy
  • - powolne działania oprogramowania
  • - nieprzemyślany interfejs
  • - brak obsługi formatu MOV
  • - szokująco duże zużycie prądu w trybie standby (ok. 20-22 W)