Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies .

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

cokupic.pl Testy Uroda Zdrowie i blask włosów – test eliksirów kondycjonujących

Zdrowie i blask włosów – test eliksirów kondycjonujących

Test

2014-05-13 14:36:54

Suszenie, prostowanie, podkręcanie, szczotkowanie, spinanie, utrwalanie fryzury, wreszcie farbowanie – trudno dziwić się włosom, że są przesuszone, rozdwajają się i wypadają. Zwykle w najgorszym stanie są ich końcówki – ta część włosów nie dość, że najstarsza, przeżyła najwięcej farbowań, upięć i skręceń, najczęściej poddawana jest zabiegom prostowania lub podkręcania. Zdecydowanie ten fragment włosów najbardziej potrzebuje intensywnego dbania, ujarzmiania, wygładzania ich struktury.

Dlatego, właśnie do pielęgnacji i stylizacji końcówek, producenci kosmetyków oferują specyfiki bardzo tłuste, bogate. Zwykle w formie serum, olejku, eliksiru. Wystarczy kilka kropel, by okiełznać i natychmiast upiększyć włosy (choć w praktyce bywa z tym różnie), ale czy ta odrobina odżywienia jest na tyle efektywna, by je zregenerować? A przynajmniej zapobiec dalszym zniszczeniom?

Szybki efekt czy długotrwała kuracja?

Zanim dokona się wyboru produktu ze sklepowej półki, warto zdać sobie sprawę z faktu, że różne typy olejków pozwalają uzyskać odmienne efekty i naprawdę trudno dobrać jeden produkt do swoich włosów, który spełni wszystkie ich wymagania. Inne oczekiwania mamy przecież w stosunku do artykułu z drogeryjnej półki, odrębne do fryzjerskiego, a już wytwory naturalne traktować trzeba jak oddzielną kategorię kosmetyków. Najkrócej i wprost mówiąc – produkty od fryzjera dają natychmiastowy efekt i jako priorytet, mają wygląd świeżo po nałożeniu, te z drogerii mają działać w miarę możliwości (bo są produkowane w oparciu o tanie składniki), a naturalne oleje nie nadają się do stylizacji, za to w długotrwałych kuracjach nie mają sobie równych. Niektóre marki starają się wyjść poza schemat i łączyć dobre składniki z błyskawicznym rezultatem. Taki też byłby olejkowy ideał, o ile istnieje. Aby go odnaleźć, przetestowałam kilka popularnych produktów, przeznaczonych do kuracji i ujarzmienia suchych końcówek włosów. Każdego z testowanych olejków używałam co najmniej 3 tygodnie dzień po dniu (po każdym myciu włosów) i minimum 3 razy w formie kuracji nocnej. Preparaty nakładałam na wilgotne, umyte włosy oraz później kroplę już po wysuszeniu (dla podkreślenia fryzury i posklejania rozdwojonych końcówek).

Przepis na olejek idealny? Intensywna pielęgnacja plus natychmiastowy efekt. To jednak ideał, który trudno osiągnąć.

Przepis na olejek idealny? Intensywna pielęgnacja plus natychmiastowy efekt. To jednak ideał, który trudno osiągnąć.

1. Silk Therapy, Farouk 5-50 ml

Najpopularniejszy jedwab w Polsce, sprzedawany w drogeriach, niektórych salonach fryzjerskich i w Internecie. Bardzo wydajny, nie obciąża włosów, nadaje gładkość i połysk. Pięknie pachnie. Opisywany jako naturalny – w rzeczywistości zawiera alkohol i parabeny. I to głównie ze względu na skład, po początkowym super efekcie, nagle preparat jakby przestawał działać. Włosy i tak się przesuszają. Jest to więc produkt wykańczający fryzurę, który powinien być zarezerwowany na szczególne okazje. Świetnie dyscyplinuje włosy przed ważnymi imprezami albo na wakacjach.

Co ważnego w składzie? Naturalny jedwab, wygładzające silikony.
Ilość zużytych opakowań? Jedno 50 ml, około 10x5ml.
Plusy: Cena, zapach, uczucie gładkości, poręczne opakowanie.
Minusy: Słabe działanie kondycjonujące, mało substancji odżywczych, obciążenie włosów (silikony).
Przybliżona cena: od 3 zł.

2. Pantene Nature Fusion, eliksir z olejkiem arganowym

Według producenta to bardzo wszechstronny kosmetyk: nadaje objętość, nabłyszcza, odżywia i chroni. Wszystko to uzyskujemy dzięki olejkowi arganowemu, którego tak naprawdę w olejku znajduje się… minimalna ilość. W rzeczywistości to produkt tak lekki, że trzeba go nakładać średnio 3 razy więcej niż innych, by uzyskać jakikolwiek efekt. Druga wada – obecność wysuszającego alkoholu u szczytu listy INCA (im wyżej na liście składników, tym więcej substancji w składzie). Oczywiście można go kupić, pytanie tylko… po co?

Co ważnego w składzie? Olejek arganowy.
Ilość zużytych opakowań? Pół opakowania, czyli 50 ml.
Plusy: Cena, ładne opakowanie, lekka formuła.
Minusy: Słabe działanie kondycjonujące, mało substancji odżywczych, działanie wysuszające (alkohol).
Przybliżona cena: 21 zł/100ml.

Od olejku z drogerii nie oczekujmy zbyt wiele. Cenne naturalne olejki występują w nim śladowo.

Od olejku z drogerii nie oczekujmy zbyt wiele. Cenne naturalne olejki występują w nim śladowo.

3. Wella Luxe Oil, eliksir odbudowujący

Profesjonalny preparat dostępny w salonach fryzjerskich. W składzie są trzy cenne olejki: arganowy, migdałowy i jojoba. Niestety jest też alkohol, co dyskwalifikuje ten olejek do długotrwałej kuracji. Jest to jednak zaskakująco dobry kosmetyk na co dzień. Mistrzowsko wygładza, jest przy tym lekki i nie obciąża włosów. Bardzo ładnie nabłyszcza i pięknie pachnie. Mam też wrażenie, że przyspiesza proces suszenia i układania fryzury. Co ciekawe, nałożony na suche włosy przed myciem lub na samą noc sprawia, że wydają się lepiej nawilżone nawet po kolejnym myciu. Bardzo dobry i wszechstronny kosmetyk z półki profesjonalnej.

Co ważnego w składzie? Olejek arganowy, migdałowy, jojoba.
Ilość zużytych opakowań? Pół opakowania, czyli 50 ml.
Plusy: Wszechstronność zastosowania, estetyczne szklane opakowanie, zapach, działanie dyscyplinujące.
Minusy: Alkohol w składzie.
Przybliżona cena: 40zł/100ml.

Najlepszy z testowanych olejków średniej półki – mimo alkoholu w składzie odżywia i pomaga układać włosy.

Najlepszy z testowanych olejków średniej półki – mimo alkoholu w składzie odżywia i pomaga układać włosy.

4. L’Oréal Mythic Oil, olejek do włosów

Najpopularniejszy profesjonalny olejek francuskiego giganta zawiera olej z pestek winogron i olejek z awokado. Ma ułatwiać suszenie i stylizację, ale także odżywiać włosy. Inspirowany zabiegami orientalnymi, opakowany estetycznie produkt, co prawda bardziej nadaje się do codziennej stylizacji niż kuracji odżywczej, ale mimo wszystko jest to jeden z lepszych kosmetyków łączących pielęgnację i stylizację. Cechuje się lekkością i trudno obciążyć nim włosy, a mimo to sprawdza się w roli nawilżacza i ratunku dla puszących się kosmyków. Stosowany na suche włosy, pod koniec układania ładnie podkreśla pasma. Można go używać również na włosy wilgotne – wtedy przyspiesza suszenie i stylizację.

Co ważnego w składzie? Olejek awokado i z pestek winogron.
Ilość zużytych opakowań? Dwa.
Plusy: Dobry stosunek jakość/cena, uniwersalny, ładnie wygładza, lekki, wydajny.
Minusy: Dla włosów przesuszonych może nie być wystarczająco odżywczy, chemiczny zapach.
Przybliżona cena: 40 zł/125 ml.

5. Artègo Easy Care, Premium serum

Najmocniej skoncentrowany ze wszystkich testowanych olejków i jeden z najbardziej naturalnych z produktów fryzjerskich ma łączyć efekt wygładzenia i działanie pielęgnacyjne. Zawiera sporo olejku arganowego, nie ma alkoholu. Skład zdecydowanie na plus. Trudno go natomiast dozować, bo już minimalna ilość potrafi przetłuścić włosy. Zastosowany na suche włosy (zgodnie z zaleceniami) jest zbyt tłusty, nieźle natomiast radzi sobie nałożony na włosy wilgotne. Długotrwale stosowany lekko poprawia stan włosów, ale nie jest to tak spektakularny efekt, jak w przypadku olejku naturalnego.

Co ważnego w składzie? Olejek arganowy, witaminy A, E, F, odżywcze polimery.
Ilość zużytych opakowań? Jedno.
Plusy: Cena, wydajność, zapach, odżywienie włosów, naturalny skład, uniwersalny.
Minusy: Trudno go właściwie dozować, mało praktyczne opakowanie.
Przybliżona cena: 30 zł/25 ml.

Serum Artègo – duża moc w maleńkim flakonie.

Serum Artègo – duża moc w maleńkim flakonie.

6. Kérastase Elixir K Ultime, wielofunkcyjny olejek do włosów

Najdroższy w zestawieniu, ale w tym przypadku cena i jakość idą w parze. Elixir K Ultime to selektywny, profesjonalny kosmetyk fryzjerski o nietypowym składzie. Zawiera cztery olejki, głównie egzotyczne (arganowy, pracaxi, kameliowy i kukurydziany), które mają nie tylko pomagać w stylizacji, ale przede wszystkim odżywiać. Dlatego producent zaleca stosowanie go jako kompres przed myciem (nakładamy na włosy, po czym okrywamy je ciepłym ręcznikiem na minimum kwadrans przed myciem głowy), jako kurację odżywczą czy też klasycznie – preparat wygładzający i dyscyplinujący, pomocny przy stylizacji. Jest dość gęsty i wydajny, ale nie obciąża zbytnio włosów. Mimo występujących w składzie silikonów, po użyciu nie ma się odczucia oblepienia włosów.

Co ważnego w składzie? Olejek arganowy, pracaxi, kameliowy i kukurydziany.
Ilość zużytych opakowań? Jedno.
Plusy: Wydajność, zapach, odżywienie włosów, efekt wygładzenia i nabłyszczenia, uniwersalny, odżywczy.
Minusy: Wysoka cena.
Przybliżona cena: 140 zł/125 ml.

7. Nuxe Huile Prodigieuse, wielozadaniowy suchy olejek

Kombinacja naturalnych olejków opakowana w elegancki, szklany flakonik. Zawiera olej z ogórecznika i słodkich migdałów, a także ekstrakty roślinne. Tak naprawdę jest to kosmetyk uniwersalny – do stosowania na włosy, ciało, twarz. Cechuje go naturalny skład i piękny, intensywny zapach. Wybrałam go do testu produktów dla włosów, gdyż znakomicie sprawdza się w roli maski na noc. Jak na olejek nie jest bardzo ciężki, jednak skleja włosy – stąd używanie go do wykończenia fryzury nie jest polecane. Za to jako nocna kuracja – znakomity. Widocznie poprawia kondycję włosów (rano należy je umyć, efekt utrzyma się pomimo zastosowania szamponu), sprawia, że stają się niezwykle gładkie w dotyku.

Co ważnego w składzie? Olej z ogórecznika i słodkich migdałów.
Ilość zużytych opakowań? Jedno.
Plusy: Zapach, eleganckie opakowanie, uniwersalny, skład, wydajność.
Minusy: Dość wysoka cena, kosmetyk nie nadaje się do podkreślania fryzury.
Przybliżona cena: 40 zł/50 ml.

Nuxe to olejek uniwersalny – dobry do twarzy, ciała, włosów i masażu.

Nuxe to olejek uniwersalny – dobry do twarzy, ciała, włosów i masażu.

8. Argan Vital Skin Bio, naturalny olejek arganowy

Najlepszy do szybkiej kuracji przynoszącej efekty już po kilku użyciach. To uniwersalny naturalny olejek arganowy – świetny dla włosów, ale także do pielęgnacji suchych partii twarzy, ciała oraz do walki z problemami skórnymi – bliznami, rozstępami. Włosom przynosi odżywienie, dodaje energii, puszystości i nawilżenia. Sposób użycia zalecany przez producenta (czyli wmasowanie we włosy i skórę głowy oraz pozostawienie jak maski na minimum pół godziny, po czym zmycie szamponem) znakomicie się sprawdza. Na dodatek olejek jest tak delikatny, że nawet do stylizowania końcówek zdaje egzamin na piątkę. Trzeba tylko uważać, by odpowiednio go dozować – jest skoncentrowany i bogaty.

Co ważnego w składzie? Olej z ogórecznika i słodkich migdałów.
Ilość zużytych opakowań? Jedno.
Plusy: Uniwersalny (do ciała i włosów), naturalny skład, wydajność, certyfikat ekologiczny.
Minusy: Dość wysoka cena.
Przybliżona cena: 40 zł/55 ml.

Wyniki testu: natura górą!

Nie jest przypadkiem, że najlepsze długotrwałe rezultaty udało się osiągnąć przy użyciu kosmetyków naturalnych lub fryzjerskich z dużym dodatkiem olejków. Bo to właśnie w odpowiednim doborze i zastosowaniu olejów, pochodzących z natury, tkwi odżywcza siła tego typu preparatów. Idealnie zatem byłoby wybrać albo jeden olejek (w tym teście wskazałabym Kérastase) łączący naturę i technologię albo postawić na dwa produkty. Naturalny olejek (w teście jest arganowy, ale polecane są także: winogronowy, lniany i oliwa z oliwek) do kompresów przed myciem włosów lub kuracji nocnych, a do codziennej stylizacji olejek fryzjerski ze średniej półki (Wella, L’Oréal) albo po prostu Biosilk od czasu do czasu. Bo, mimo najlepszych chęci, bez odżywienia nawet piorunujący efekt, jak po wizycie u fryzjera, zniknie po kolejnym myciu włosów.